...czyli rozmowa z Mają Frykowską o modzie, miłości do butów i ulubionych kosmetykach.
AJ: Czy popularność hamuje czasami Twoją chęć założenia jakiegoś stroju, czy wręcz przeciwnie?
MF: Wydaję mi się, że popularność nie wiele ma wspólnego z hamowaniem mnie przed zakładaniem jakiegokolwiek stroju. Każdy z nas przechodzi różne etapy w życiu i doskonale wie, co jest dla niego najlepsze.
AJ: Czy jest ktoś, na kim wzorujesz swój styl? Masz swoją ikonę mody?
MF: Nie wzoruję się na nikim. Od tego mam swoich stylistów. Oni doskonale wiedzą, co jest "hot", a co "not".
AJ: Kolekcjonujesz ubrania?
MF: Mam słabość do niektórych rzeczy i nie potrafię się z nimi rozstać. Mam do nich ogromny sentyment.
AJ: Czego masz więcej: butów czy torebek?
MF: Oczywiście butów.
AJ: Co lubisz nosić na co dzień?
MF: Luźne stroje, w których czuję się wygodnie, a zarazem ładnie. Przecież my kobiety uwielbiamy pięknie wyglądać!
AJ: Ulubiony kosmetyk, bez którego nie wyobrażasz sobie życia?
MF: Tusz do rzęs!
AJ: W jaki sposób dbasz o sylwetkę, uprawiasz jakiś sport, chodzisz na siłownię?
MF: Ludzie, którzy mówią, że świetnie wyglądają i nic nie robią... kłamią. Jeśli chcesz wyglądać pięknie, musisz podjąć się pewnych wyzwań i sprostać im. Ja chodzę na siłownię i basen, ale do tego stosuję dietę pod ścisłym okiem dietetyka. Ogromna praca nad sobą, ale taka jest dyscyplina.
AJ: Jesteś zadowolona ze swojego wyglądu, wymiarów, czy chciałabyś jeszcze coś w sobie zmienić?
MF: Kocham siebie taką, jaką jestem!
AJ: Czy uważasz, że pięknym kobietom jest łatwiej w życiu?
MF: Zdecydowanie nie! Piękne kobiety mają o tyle trudniej, że te brzydsze nigdy nie dadzą im spokoju, a mężczyźni nie skupiają się na intelekcie pięknej kobiety.
Rozmawiała: Aga Jaroszewska|EF
fot. majafrykowska.pl
