środa, 22 sierpnia 2012

Modowe frykasy...


...czyli rozmowa z Mają Frykowską o modzie, miłości do butów i ulubionych kosmetykach.



AJ: Czy popularność hamuje czasami Twoją chęć założenia jakiegoś stroju, czy wręcz przeciwnie?

MF: Wydaję mi się, że popularność nie wiele ma wspólnego z hamowaniem mnie przed zakładaniem jakiegokolwiek stroju. Każdy z nas przechodzi różne etapy w życiu i doskonale wie, co jest dla niego najlepsze.

AJ: Czy jest ktoś, na kim wzorujesz swój styl? Masz swoją ikonę mody?


MF: Nie wzoruję się na nikim. Od tego mam swoich stylistów. Oni doskonale wiedzą, co jest "hot", a co "not".


AJ: Kolekcjonujesz ubrania?


MF: Mam słabość do niektórych rzeczy i nie potrafię się z nimi rozstać. Mam do nich ogromny sentyment.


AJ: Czego masz więcej: butów czy torebek?


MF: Oczywiście butów.


AJ: Co lubisz nosić na co dzień?


MF: Luźne stroje, w których czuję się wygodnie, a zarazem ładnie. Przecież my kobiety uwielbiamy pięknie wyglądać!


AJ: Ulubiony kosmetyk, bez którego nie wyobrażasz sobie życia?


MF: Tusz do rzęs!


AJ: W jaki sposób dbasz o sylwetkę, uprawiasz jakiś sport, chodzisz na siłownię?


MF: Ludzie, którzy mówią, że świetnie wyglądają i nic nie robią... kłamią. Jeśli chcesz wyglądać pięknie, musisz podjąć się pewnych wyzwań i sprostać im. Ja chodzę na siłownię i basen, ale do tego stosuję dietę pod ścisłym okiem dietetyka. Ogromna praca nad sobą, ale taka jest dyscyplina.


AJ: Jesteś zadowolona ze swojego wyglądu, wymiarów, czy chciałabyś jeszcze coś w sobie zmienić?


MF: Kocham siebie taką, jaką jestem!


AJ: Czy uważasz, że pięknym kobietom jest łatwiej w życiu?


MF: Zdecydowanie nie! Piękne kobiety mają o tyle trudniej, że te brzydsze nigdy nie dadzą im spokoju, a mężczyźni nie skupiają się na intelekcie pięknej kobiety.






Rozmawiała: Aga Jaroszewska|EF
fot. majafrykowska.pl