sobota, 14 lipca 2012

Wizaż - moja praca, moja pasja


Dla niej makijaż nie ma żadnych tajemnic... Monika Świątek czaruje kolorami. Potrafi zmienić każdą twarz, ożywić i nadać jej blask.



JESTEM WIZAŻYSTKĄ OD: 3 lat.

ZAWSZE ZACZYNAM PRACĘ:
 od umycia rączek, wdechu, wydechu, spojrzenia komuś w oczy i przeprowadzenia krótkiego wywiadu z klientem, na zasadzie rozeznania, do czego makijaż, itd. Potem przedstawiam swoje pomysły i informuję, co zamierzam robić.
Uważam, że 70% dobrego makijażu to trafienie w osobowość klienta i jego gusta.

SUKCESY, Z KTÓRYCH JESTEM SZCZEGÓLNIE DUMNA:
 to sesja fotograficzna z Kate Nash dla Spindle Magazine i teledysk dla Beardyman.
Film fabularny, dla którego pracowałam w tamtym roku jako Główny Charakteryzator i Stylista uzyskał wiele prestiżowych wyróżnień i nagród na międzynarodowych festiwalach.
Podpisanie niedawno kontraktu na wysoko budżetowy film jako Główny Wizażysta i wyjazd do Iraku na kilka miesięcy na plan filmowy.
Sporym sukcesem jest dla mnie to, że udało mi się przebić do świata filmowego i fashion, że mam dużo pracy (że w ogóle mam pracę w swoim zawodzie), że po okresie czasu pracowania głównie za expenses i budowania swojego profilu, nie muszę już aplikować o pracę, większość zleceń mam z kontaktów i biorę tylko płatne prace, a to jest trudne w Londynie, bo jest tyle konkurencji.
Cieszę się również z tego, że udaje mi się otworzyć tu swoją własną działalność charytatywną i chyba to jest ten największy sukces na jaki czekałam.
Zamierzam pracować z kobietami po operacji czy przeszczepie po raku, z kobietami, które straciły piersi, włosy, itd., a co z tym zazwyczaj sie wiąże też swoją atrakcyjność.
Moim zadaniem będzie pomoc w dobraniu odpowiedniego ubioru (taka stylizacja i metamorfoza), odpowiedniej peruki, czy dobór odpowiedniego makijażu. Wszystko to ma przywrócić im wiarę w siebie i w to, że znów mogą być piękne i atrakcyjne.
I taka wiara i uśmiech na twarzy jest dla mnie największym sukcesem.

ULUBIONE MARKI PRODUKTÓW DO MAKIJAŻU: Kryolan, Mehron, Gosh.

DO DEMAKIJAŻU POLECAM: krem do zmywania makijażu marki Kryolan. 

NAJDROŻSZY KOSMETYK, W KTÓRY ZAINWESTOWAŁAM: chyba nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Wszystkie kosmetyki są drogie - jednak zazwyczaj warte swojej ceny.Kupiłam sobie raz - nie kosmetyk - a bardzo drogi pędzelek.  Myślałam, że przepłaciłam, ale mam go do dziś. Zawsze stawiam na jakość.

UWIELBIAM USTA W KOLORZE:
 czerwonym.

NAJDŁUŻEJ ROBIONY MAKIJAŻ TRWAŁ: 
ojjjj długooooo :)

SIEBIE MALUJĘ:
 przysłowiowe 10 minut. No chyba, że mam czas i specjalną okazję, wtedy potrafię przedłużyć czas nawet do pół godziny, ale nigdy nie dłużej.

NIE LUBIĘ, GDY KOBIETY MALUJĄ SIĘ:
 ....nie cierpię masek na twarzy, źle dobranego podkładu i odcinającej się twarzy od szyi, dziesięciu warstw położonej maskary na rzęsach, zazwyczaj sztucznych, takich piórkowych w dodatku!
Oj, zawsze wtedy mam ochotę podbiec z chusteczką i zetrzeć tu i ówdzie :)

KOSMETYKI KUPUJĘ: zazwyczaj online, ale tylko sprawdzone kosmetyki. Pozostałe w Charlex Fox lub Screen Face.

WYPRÓBOWANE KOSMETYKI, KTÓRYCH NIE POLECAM: nie wiem, czy mogę tak publicznie wyrazić swoją opinię, ale nie lubię i nie polecam foundation z Mac-a, przede wszystkim tego uniwersalnego do twarzy i całego ciała.

W MAKIJAŻU INSPIRACJĘ CZERPIĘ Z:
 ...to zależy od makijażu. Inpiracje czerpię ze wszystkiego. Czasem widzę liść na ulicy i w głowie zapala mi się żaróweczka, pojawia się obraz makijażu.
Czasem przeglądam stosy magazynów, żeby nie wyciągnąć żadnej inspiracji, a czasem jeden mały, na oko nic nie znaczący element, potrafi stworzyć mi cały makijaż, z włosami i stylizacją od A-Z.
Ponadto jestem nieziemsko zakochana w twórczości Giger'a. Jest dla mnie niesamowitym artystą i często czerpię inspiracje również z jego twórczości.

MOJE ŻYCIOWE MOTTO: mam ich pełno, na każdy dzień, każdą porę dnia, każdy sezon i... okres w życiu :)
Ale chyba taki najbardziej uniwersalny to ten, że nic się w życiu nie dzieje bez przyczyny. To naprawdę święta prawda. Przekonałam się na własnej skórze wiele razy, dlatego nawet jeśli coś jest nie tak, to ja i tak wierzę, że to ma sens i tak widocznie będzie lepiej dla mnie.

MARZĘ, ABY POMALOWAĆ: hmm... to dziwne, ale kiedyś - na początku mojej kariery - bardzo chciałam pomalować Plan B i tak mi zostało. Nic wielkiego, wiem, ale na myśl przychodzi mi tylko on, nie mam jakiś priorytetów w tej dziedzinie.

ZAPRASZAM DO SKORZYSTANIA Z MOICH USŁUG, PONIEWAŻ: parzę dobrą kawę, bo zawsze jest wesoło i mam dar przekonywania i dogodne ceny :)
Ale poważnie zapraszam wszystkich na moja stronę internetową: www.mikaswiatek.com. Jeśli ktoś uzna, że warto, zapraszam do skorzystania z moich usług.
Najslilniejszą moją cechą jest to, że jestem konkretna i można mi ufać, a to chyba najważniejsze jeśli powierza się wizażyście swoją twarz :)






rozmawiała: Aga Jaroszewska|ML
fot. własność Monika Świątek